...a tych wagonów jest ze czterdzieści...
RSS
wtorek, 05 lutego 2008
Sekielski i Morozowski
jak Por i Seler.

zawsze razem.

i nigdy nie wiadomo, który jest który.


00:07, midnight_express
Link Komentarze (2) »
wielokropki
pieprzone wielokropki... no nie mogę... szlag mnie trafia i krew zalewa... jak widzę jeden, drugi, trzeci wpis panienki na forum... gdzie każde zdanie... kończy się wielokropkiem... ewentualnie emotikonką :/ a ja... tego nie trawię... normalnie... mam ochotę takiej panience nawrzucać... i powiedzieć co myślę o takiej formie pisania... (a niektórzy idą bardziej hardcorowo.......i robią coś takiego właśnie.........o tak...... i po jaką cholerę, ja się pytam......... nie wystarczy jedna kropka, znak zapytania, wykrzyknik albo i kilka wykrzykników?????!!!!!!!!!!)

00:00, midnight_express
Link Komentarze (1) »
sobota, 02 lutego 2008
bardziej do posłuchania...
...niż do oglądania. ale warto.

ludzie w komentarzach piszą, że relaxing. a dla mnie ta piosenka zawsze będzie niosła jakiś niepokój, jakiś powiew emocji - głębokich i ekstremalnych, stwarzających człowiekowi coś na kształt czwartego wymiaru... i widmo czegoś nieskończonego.

a jak wiadomo, widma są z definicji efemeryczne.




Stevie Wonder - All in love is fair
00:33, midnight_express
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 lutego 2008
zaaaacznij od Baaaacha

kocham ten kawałek!!! usłyszałam kiedyś w sklepie z bułkami i się zakochałam i obsesyjnie zaczęłam szukać po sieci. tak, to śpiewa ten pan od Pszczółki Mai. i od jakichś Chałup... ale trzeba przyznać, że im więcej ma lat, tym bardziej robi się jakiś taki... z charakterem. lubię go. (tym bardziej, że przypomina mi jednego pana, którego lubię).

szkoda tylko, że jakość nie najlepsza. i to przesunięcie dźwięku i obrazu, ale można przeboleć. (chyba że ktoś jest rozhisteryzowanym audiofilem ;)
22:37, midnight_express
Link Dodaj komentarz »
środa, 30 stycznia 2008
:-)
uroczyście oświadczam, że 30 stycznia o godzinie 1.41 PLOTŁAM (bzdury kompletne). ale... czy to takie dziwne - załamać się po osiągnięciu sukcesu?
21:44, midnight_express
Link Dodaj komentarz »
wykszt...
...ałciuch. jestem wykształciuchem, pierwszym (i zapewne ostatnim) w najbliższej rodzinie. mam mgr przed nazwiskiem. i 5 na dyplomie (który otrzymam za wieeele miesięcy, kiedy już panie z dziekanatu, nękane ciągłymi telefonami, wreszcie go - w pocie i łzach - wyprodukują).
ale w dalszym ciągu zastanawiam się, po jakiego chuja lazłam na te studia. gdybym nie znała Lepszej rzeczywistości, nie bolałby mnie tak bardzo powrót do Gorszej. chyba tej dla mnie właściwej. te pół godziny egzaminu było dla mnie chwilowym powrotem do Lepszego, takim postawieniem kropki. ale jednak powrotem niepełnym. bo wróciłam mocno już przesiąknięta Gorszym.

a może ja już plotę, bo moje prochy antydepresyjne nie działają? btw rzuciłam je i zamierzam skutecznie zastępować alkoholem. przynajmniej przez najbliższe dni.
01:41, midnight_express
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 stycznia 2008
o świecie i wariowaniu
1. świat został skonstruowany w sposób koszmarny
2. świat funkcjonuje w koszmarny sposób (bo w jaki inny sposób mogłoby funkcjonować coś, co ma koszmarność wpisaną u podstaw?)
3. ludzie żyją w świecie i zazwyczaj dobrze sobie w nim radzą
4. za umiejętnością dobrego radzenia sobie w świecie stoi bardzo gęsta sieć mechanizmów obronnych
5. czasem ta sieć pęka w kilku miejscach
6. i człowiek zaczyna Waryować.
00:26, midnight_express
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 01 stycznia 2008
jak w Oscarach
pragnę podzękować mojej Mamie - za wsparcie finansowe, mieszkaniowe i jedzeniowe (tak tak, pszczółki moje kochane, mieszkam z mamą, a jak za chwilę się dowiecie - z mamą i kotem... ale moim największym marzeniem jest uniezależnić się finansowo - już nie z kredytu, ale z własnej uczciewej pracy. i wracać na weekendy ;) )

i mojej Pani Świrolog - za Pomysł jak się zabrać do magisterki. bez Niej pewnie dalej bym tkwiła gdzieś w próżni. i wmawiałabym sobie najprzedziwniejsze zaburzenia osobowości - zamiast po prostu zacisnąć zęby i zabrać się do roboty (i przestać pierdolić głupoty).

i mojemu Kotu - bo jest, śpi ze mną w tzw. "nogach" łóżka (przychodzi nad ranem, wtedy kiedy ma (C)humor i ogrzewa. i trąca pyskiem, domagając się głaskania. wie co robi. mądry Kot.

i mojemu Komputerowi połączonemu z Internetem. za źródlo wiedzy wszelakiej. (choć czasem zwodzącej na manowce). i za poznanych Ludzi.

a Bogu nie podziękuję, bo w dalszym ciągu w niego nie wierzę. za dużo rozterek egzystencjalnych, za dużo wątpliwości, żeby przyjąć jakąkolwiek religię.
02:09, midnight_express
Link Dodaj komentarz »
tiaaa...
napisałam pracę, złożyłam, o ile nie polegnę na formalnościach - będę bronić się gdzieś pod koniec stycznia.

promotor BARDZO zadowolony z pracy. ja - BARDZO zdziwiona... zaskoczona - że systematyczną pracą - a nie cudem - można całkiem sporo osiągnąć.

a 2008 - podoba mi się liczba. o wiele bardziej niż 2006, czy 2005, a nawet - 2007. chcąc nie chcąc - i tak doświadczę JAKICHŚ zmian w życiu. na razie jestem na rozstaju. (a poza tym jestem lekko pijana i łyknęłam pół procha nasennego. dobranoc Państwu. a jutro - może jakieś podsumowania).
01:53, midnight_express
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 listopada 2007
pocałuj ropouchę

David Theiss, 21-latek ze stanu Missouri został aresztowany za posiadanie ropuchy wydzielającej halucynogenne substancje. Policja była przekonana, że zamierzał za jej pomocą wprowadzić się w stan zmienionej świadomości. Miał to uczynić poprzez polizanie jej.

a co oni tam wiedzą - może hodował sobie kandydatkę na żonę? (wiecie, księżyc w nowiu, pocałunek i będzie księżniczka jak ta lala).
ejj, taka ropucha to musi mieć fajne życie - każdy chce ją polizać.

00:07, midnight_express
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl